Bez punktów z Brennej

Spotkanie Beskidu Brenna z Wisłą Strumień rozpoczęło się od szybko zdobytych dwóch bramek przez gości i wydawać się mogło, że gospodarzy czeka druga w tym sezonie wysoka porażka na własnym obiekcie. Ambitnie walczący zespoł z Brennej zdołał jednak odwrócić losy spotkania.

Gospodarze, po strzelonych dla gości bramkach przez Dariusza Indyka i Stanisława Możdżenia głową, nie poddali się i ruszyli do przodu, czego efektem był poirunujący wręcz ostatni kwadrans pierwszej odsłony. W 33 minucie bramkę kontaktową zdobył Dominik Dzida, chwilę później do remisu doprowadził Przemysław Ferfecki, a na dwie minuty przed końcem pierwszych 45 minut ten sam zawodnik dał swojej drużynie prowadzenie .

W drugiej części meczu goście odpowiedzieli trafieniem wyrównującym Wacława Jandudy, jednak to do gospodarzy należało ostatnie słowo w tej potyczce. W 75 minucie bramkę na wagę kompletu oczek uzyskał dla nich Kazimierz Ferfecki. Dla Beskidu jest to pierwsza wygrana w sezonie, dla Wisły trzecia już porażka.

Beskid Brenna: Ferfecki Michał (76′ Olchawa Jerzy ) Ferfecki Piotr (81′ Tarasewicz Arkadiusz) Greń Szymon, Greń Łukasz, Ferfecki Kazimierz, Herzyk Damian, Sączek Sebastian, Greń Jan, Dzida Dominik, Wieczorek Dawid, (87′ Olchawa Dominik ) Ferfecki Przemysław (65’Kieczka Grzegorz )

Wisła Strumień: Michalczyk Marek, Staroń Marcin, Janota Mateusz, Indyk Dariusz (68′ Jodłowiec Szymon) Masłowski Krzysztof, Markiton Adrian, Janduda Wacław, Kawa Sebastian, Hanusiak Michał, Możdżeń Stanisław, Pietrzyk Szymon (49′ Góra Rafał)

Bramki dla Wisły: 8′ Indyk Dariusz 12′ Możdżeń Stanisław (głową) 63′ Janduda Wacław

fot. Paweł Berek